Trenujesz już kilka lat i nie masz postępów, które by Cię satysfakcjonowały? Katujesz biceps i triceps na różne sposoby, ale wciąż mało się „ruszyły”? Oto 3 złote zasady, którymi powinieneś się kierować, aby Twoje ramiona w końcu zaczęły rosnąć.

1. Czucie mięśniowe

Na początku swojej przygody z siłownią powinieneś najbardziej skupić się na nauce motoryki ruchu i wypracowaniu podstawowego poziomu siły. W tym wypadku łapanie się za jak największe ciężary okaże się bardzo złym pomysłem. Zarzucanie hantlami, wykorzystywanie pędu i pomaganie sobie wszystkimi innymi mięśniami, aby wykonać powtórzenie, prowadzi donikąd… chyba, że na stół rehabilitacyjny. Wykonuj wszystkie powtórzenia z zachowaniem jak największej koncentracji i skup się na czuciu trenowanego mięśnia. Rezultaty pojawią się szybciej niż możesz się tego spodziewać. Schowaj ego do kieszeni i pokornie wróć do podstaw, a przekonasz się jak duże postępy mogą na Ciebie czekać.

2. Zwiększona objętość treningowa

Tak, możesz się czuć nieswojo wykonując absurdalnie duże ilości powtórzeń na każdy typ uginania i prostowania, jaki zna ludzkość. I tak, będziesz się czuć nawet bardziej niedorzecznie, gdy Twoje ramiona będą tak obolałe następnego dnia, że z trudem będziesz w stanie umyć zęby. Ale wiesz co? Dokładnie o to chodzi. I jeżeli tylko udało Ci się osiągnąć ten efekt, to właśnie jesteś świadkiem swojego małego sukcesu! Do hipertrofii (rozwoju masy mięśniowej) zachodzącej w sposób prawidłowy potrzebujesz stosunkowo dużej objętości treningowej, ponieważ to właśnie ona powoduje największe uszkodzenia mięśni, a co za tym idzie – ich upragniony wzrost.

3. Napięcie mięśniowe

Czas napięcia mięśniowego, czyli słynny TUT (ang. time under tension) określa jak długo mięsień jest napięty podczas wykonywania danego ruchu. Dość typowym zjawiskiem obserwowanym na siłowniach jest fakt, że większość serii trwa zbyt krótko, aby zaowocowały rozwojem masy mięśniowej. Staraj się dobrze rozgrzać i zwiększyć ukrwienie trenowanej partii zanim przejdziesz do docelowych serii (roboczych). Zaprzyjaźnij się z seriami rozgrzewkowymi i wstępnym zmęczeniem. Jeżeli zastosujesz te rady, to rzecz jasna, będziesz zmuszony zmniejszyć obciążenie, ale o to właśnie chodzi. Frank Zane – zawodnik Złotej Ery Kulturystyki, potrójny zwycięzca Mr. Olimpia, kierował się na swoich treningach bardzo mądrą maksymą: „Make a light weight feel heavy”, co znaczy w wolnym tłumaczeniu: „Spraw, żeby lekkie obciążenie stało się ciężkim”. Nic dodać nic ująć.
Czy istnieje więcej sztuczek, żeby ramiona stały się większe? Tak. Mnóstwo. Nie powinieneś jednak przysłowiowo łapać kilku srok za ogon. Zacznij od opisanych podstaw, a jeżeli będziesz potrzebował indywidualnych wskazówek i metod dostosowanych tylko do Ciebie, aby udoskonalić swoją sylwetkę – odezwij się do nas. Pomożemy Ci osiągnąć każdy cel.

Iron Nation



Projekt mitco.pl