Od długiego czasu nie udaje Ci się zwiększyć ciężaru w wyciskaniu na ławce płaskiej? Utknąłeś na frustrujących 80 – 85 kg na sztandze i szukasz cudownego sposobu, żeby dobić do upragnionych 100 kg? Nie będziemy obiecywać gruszek na wierzbie, ale opisane poniżej 4 sprawdzone sztuczki pozwolą Ci na dodanie nawet 20% większego ciężaru na sztandze i umożliwią pobicie Twojego rekordu!

1. Skoncentruj się na swoim CIELE… nie na sztandze!

Podczas wyciskania na klatkę postaraj się odepchnąć swoje ciało od sztangi… nie sztangę od swojego ciała. Ta sztuczka działa na podobnej zasadzie, jak wykonywanie podciągania na drążku – gdzie koncentrujesz się na ściąganiu łokci w dół. Podczas wyciskania Twój mózg widzi obiekt poza granicami swojej kontroli i zakłada, że sztanga może „wygrać”. Lecz Twój mózg widzi także Twoje CIAŁO jako sojusznika znajdującego się w zasięgu swojej kontroli… dlatego poczujesz się o wiele bardziej pewny swojej siły, gdy skoncentrujesz się na ruchu CIAŁA.

2 ROZERWIJ ją!

Podczas wyciskania sztangi, spróbuj ją „ROZERWAĆ” tak, jak gdyby Twoje ręce poruszały się w przeciwnych kierunkach. Twoje ręce tak naprawdę pozostaną w miejscu – chcesz jedynie złapać mocno sztangę i wyobrazić sobie jej „rozciąganie” na długości. To sprawi, że o wiele bardziej zostaną zaangażowane mięśnie stabilizujące (w tym tricepsy), które dadzą Ci dodatkowy zastrzyk siły w walce ze sztangą.

3. WIZUALIZUJ sztangę poruszającą się do góry

Na pewno spotkałeś się z poniższą sytuacją. Gdy asekurowałeś kogoś przy wyciskaniu na klatkę, często wszystko, co musiałeś zrobić, gdy nie dawał rady, to umiejscowić 2 palce pod sztangą – nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki sztanga podnosiła się. Nie, to nie znaczy, że jesteś posiadaczem najsilniejszych palców na świecie! Jest to zwykła „zagrywka umysłu”, podczas której, osoba pod sztangą otrzymuje sygnał, że pomagasz mu z danym powtórzeniem… ale tak naprawdę wykonuje je całkowicie sam. Możesz skorzystać z tej metody z partnerem treningowym bądź też sam, jedynie poprzez WIZUALIZOWANIE sztangi poruszającej się do góry. Kiedy dotrzesz do martwego punktu, odtwórz w swojej głowie film i wyobraź sobie podnoszącą się do góry sztangę. Twoje ciało „uwierzy” w to, co widzisz i odpowie na to sprawiając, że ten „film” stanie się rzeczywistością! To naprawdę działa!

4. Obserwuj DOMINUJĄCĄ rękę

Kolejny sojusznik w walce z martwym punktem. Gdy już osiągnąłeś moment, w którym sztanga przestanie podnosić się do góry i czujesz, że zostałeś pokonany, skieruj wzrok (bez ruszania głową) w stronę swojej DOMINUJĄCEJ ręki (to ta, którą piszesz, gdybyś miał wątpliwości). To jest właśnie kolejny genialny, psychiczny „wyzwalacz” dla Twojego mózgu, który zaskakująco dobrze sprawdza się gdy wydaje się, że już nie da rady wypchnąć sztangi do góry.

To wszystko! Zabierz ze sobą powyższe triki na najbliższy trening klatki piersiowej, a dorzucisz kilka talerzy na sztangę szybciej niż Ci się wydaje. Gwarantujemy Ci, że zostawisz swój stary rekord jako wspomnienie w dzienniku treningowym, gdy tylko wdrożysz w życie nasze porady! Jeżeli chcesz poznać inne triki treningowe (mamy patenty na każdą partię mięśniową) – napisz do nas i zainwestuj w swoje zdrowie i wygląd!

Iron Nation



Projekt mitco.pl