Codziennie powstają nowe metody i zasady treningowe. Trenerzy personalni prześcigają się w wymyślaniu coraz ciekawszych ćwiczeń, żeby zachęcić klientów do skorzystania ze swoich usług. Taśmowo powstają programy treningowe, które składają obietnicę niemalże natychmiastowych efektów. Mamy świadomość tego, że warto testować innowacyjne rozwiązania. Wiemy, również że nie można się na nich całkowicie opierać. Należy czasem wrócić do korzeni i przypomnieć sobie jak trenowało się kiedyś. Gdy nie było setek wymyślnych przyrządów do ćwiczeń, kluby fitness nie były wybiegiem dla gwiazd social media i nikt jeszcze nie wiedział czym jest crossfit.

W niniejszej serii chcemy zaprezentować garść rad od osoby, która w kulturystyce osiągnęła praktycznie wszystko. Obojętnie czy ktoś darzy go sympatią, czy też nie, pewne jest, że jak nikt inny zna zasady tej gry.

Tą osobą jest ikona kulturystyki – Arnold Schwarzenegger.

Niezależnie od tego czy jesteś fanem Złotej Ery Bodybuildingu, czy też fascynuje Cię kulturystyka, a może jesteś filigranową kobietką marzącą o bardziej atletycznym wyglądzie – zapoznaj się z pierwszą wskazówką, która pozwoli Ci osiągnąć jeszcze więcej pod względem poprawy sylwetki. Poniżej prezentujemy opis pierwszej Złotej Rady Arnolda.

W pogoni za pompą

Nie ulega wątpliwości, że Arnold był wielkim zwolennikiem trenowania w celu osiągnięcia pompy mięśniowej. Ale czym tak naprawdę jest ta „pompa”? Najprościej mówiąc, jest to zjawisko, podczas którego trenowane mięśnie napełniają się krwią na skutek treningu oporowego. Jedną z lepszych metod do jej osiągnięcia jest wykonywanie wielu serii z dużą ilości powtórzeń.

Bardziej szczegółowo można wytłumaczyć to w ten sposób, że podczas serii, żyły odprowadzające krew z pracujących mięśni są ściskane przez skurcze mięśniowe. Jednakże, tętnice kontynuują dostarczanie krwi do tkanek mięśniowych, prowadząc do zwiększenia ilości wewnątrzkomórkowego osocza. To z kolei powoduje jego przesączanie się poza naczynia włosowate oraz do przestrzeni śródmiąższowych – obszarów pomiędzy komórkami mięśniowymi, a naczyniami krwionośnymi. Podczas wykonywania serii danego ćwiczenia, wraz ze wzrostem liczby powtórzeń, skurcz mięśni powoduje coraz większy ból i uczucie palenia. Znasz to, prawda? Dzieje się tak dlatego, że pod wpływem naprzemiennego uciskania na naczynia przez kurczące się mięśnie, następuje stopniowe zwiększanie się ciśnienia w sąsiadujących tkankach otaczających żyły. Naukowo określa się to zjawisko mianem obrzęku komórkowego, a potocznie – pompą.

Najlepszym podsumowaniem tej zasady są słowa Arnolda wypowiedziane w kultowym filmie „Pumping Iron”: „Najbardziej satysfakcjonujące uczucie, jakie możesz doznać na siłowni, jest pompa. Powiedzmy, że trenujesz biceps. Krew napływa do mięśni. Twoje mięśnie mocno się napinają, jak gdyby Twoja skóra miała eksplodować w każdej chwili. To tak, jak gdyby ktoś wdmuchiwał powietrze w twoje mięśnie. Nie ma lepszego uczucia na świecie „. Nie sposób nie zgodzić się z legendą. Niebawem kolejna część. Stay tuned!

Iron Nation



Projekt mitco.pl